Rozmawiając z przedsiębiorcami słyszę różne głosy. Część firm zamknęła się z dnia na dzień. Innych kryzys nie dotknął tak bardzo lub podratowała ich Tarcza. Ale co będzie np. na jesieni?
Pracując z firmami w Polsce doświadczałem tego, że lean management pomagał dobrym być jeszcze lepszymi.
Ale najgłośniejsze wdrożenia dotyczyły często organizacji z b. dużymi problemami!
Lean rodził się w Japonii w sytuacji braków, nie nadmiaru.
Wiele lat później był wdrażany w USA w zakładach GM, z jednymi z najgorszych wyników w grupie.
I tylko Toyota była przekonana, że to się może to zmienić.
Czego możemy nauczyć się od metodyki mającej ponad 70 lat, ale ciągle żwawej?
Rozwiązania, nad którymi pracowaliśmy z Klientami pomagają i w kryzysie:
- optymalizacja procesów – jak eliminować marnotrawstwa skracając czas realizacji zamówień o 15-70%
- standaryzacja – jak utrzymać wysoką jakość bez wydłużania czasów i zwiększania kosztów
- system sugestii pracowniczych – jak generować i wdrażać setki pomysłów rocznie np. ograniczających koszty
- wdrażanie pracowników w oparciu o TWI – jak skrócić czas wdrożenia nowych osób do skutecznej pracy o 30-40%
Znasz kogoś kto by skorzystał z takiej pomocy? Daj znać!