Dziękuję za… czyli miękkie wzmacnianie twardych procesów.

Niedawno Klient, z którym pracuję od dłuższego czasu pokazał mi rozwiązanie, które wymyślili i wdrożyli sami pracownicy. 

Bardzo mnie to ucieszyło – pokazuje sens naszej współpracy i zjawiska, które dzieją się już niezależnie od mojego bezpośredniego wsparcia.

To tablica podziękowań. Działa prosto – jestem komuś za coś wdzięczny to:

  • biorę karteczkę, 
  • piszę… 
  • i przyklejam!

I adresat może to zobaczyć. Ale inni też!

Jakie to ma znaczenie?

Czasem słyszę od firm: „Panie Wojtku, potrzebujemy wsparcia, ale wie Pan – konkrety! Procesy, procedury, wskaźniki. Nie te miękkie zabawy! Na to nie mamy czasu!”

Kiwam głową ze zrozumieniem, bo oczywiście rozumiem te „twarde” potrzeby.

Ale przez lata pracy z różnymi metodykami nabrałem potwierdzonego doświadczeniem przekonania, że nawet precyzyjnie i jasno opisane procesy mogą działać słabo bez miękkiego elementu – np. ludzkiej życzliwości.

Co daje praca nad procesami poza „twardością”?

  • zobaczenie gdzie jest wartość dla Klienta
  • zrozumienie perspektywy innych uczestników procesu
  • wyjście poza „swój okop” – świadomość, że „gramy do 1 bramki”.

… i wreszcie zasianie kultury, która rodzi rozwiązania ze zdjęcia.

Co o tym myślisz?

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.