Klątwa wiedzy, czyli przekleństwo eksperta.

Co jakiś czas możemy usłyszeć o klątwie wiedzy, czyli specyficznym błędzie poznawczym – ponieważ zajmuję się daną dziedziną, to wydaje mi się naturalne, że inni wiedzą o niej równie dużo, co ja.

Jeśli budujesz w jakimś obszarze ekspertyzę od kilku lat to prawdopodobnie wiesz o nim więcej niż reszta ludzi.

Ostatnio sam padłem ofiarą „klątwy” – mimo wielu lat doświadczenia doradczego popełniłem błąd nowicjusza. Czy może właśnie eksperta. 

Założyłem podczas warsztatów, że skoro rozmawialiśmy o tych zagadnieniach już nieraz, to będą dla wszystkich oczywiste.

Dlaczego są oczywiste dla mnie?

  • Bo pracuję z nimi od lat. 
  • Bo mam z nimi styczność na co dzień. 
  • Bo rozmawiam o nich z innymi fachowcami i niefachowcami.
  • Bo czytam na ich temat kolejne książki, robię kursy, itd.

Niestety nie były takie dla wszystkich. Na szczęście te „straty” mogę odrobić.

Co warto jednak zrobić na przyszłość?

  • Ponownie sprawdzić założenia – do kogo, co i jak mówię.
  • Uprzedzić uczestników o tym, co będziemy robić z większym wyprzedzeniem.
  • Zweryfikować to, co przygotowałem z kimś, kto nie jest ekspertem.
  • Uwspólnić na spotkaniu, „na wejściu”, rozumienie wybranych zagadnień.

A Wy co robicie?

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.