Nieraz słyszę pytanie o to czym się zajmuje.
Strategią.
I procesami.
Ale czy to nie „za szeroka koncentracja”?
Co 1 ma wspólnego z 2…? Przecież to różne rzeczy!
Strategia to wizja firmy, cele długofalowe, kluczowe założenia biznesu, robione przez „górę”…
Procesy to przecież chleb powszedni firmy, praca codzienna, operacyjna, powtarzająca się wciąż, robiona przez specjalistów…
To co je łączy…?
- Dzieją się same.
Nie zajmiesz się nimi, to i tak będą – jakieś, ale będą… czy to w głowie, czy w praktyce.
- Nie dzieją się same – wymagają uwagi i troski.
Bo przecież żeby wyglądały tak, jak chcesz, to trzeba się nimi zająć. Oczywiście w różny sposób!
- Dadzą o sobie znać, gdy będzie źle.
Procesy szybciej (np. jak wybuchnie „pożar”), strategia trochę wolniej (np. jak będziesz ogłaszał upadłość, bo działałeś kompletnie niekonkurencyjne).
- Można i trzeba je monitorować i aktualizować.
Tak – i procesy, i strategię. Zmienia się rynek, oczekiwania Klienta, technologie, itp. Procesy zrobione „kiedyś” trzeba uaktualniać. Cele strategiczne na kilka lat do przodu też trzeba weryfikować – bo może port do którego zmierzamy już nie istnieje?
Widzisz inne podobieństwa…?