To po co Pan takie drogie auto kupował?

Rozmawiając z potencjalnymi Klientami o ich problemach często słyszę, że to co było nadzieją „na lepsze” dla ich firmy (nowa hala, system IT, maszyny, itd.) nie dało efektu. Albo przeciwnie – dało, ale na gorsze.

Czy to oznacza, że nie warto inwestować w ludzi, infrastrukturę, narzędzia, itd…?

Obserwuję, że jako ludzie mamy tendencję do szukania jednego, magicznego rozwiązania, które załatwi wszystko. 

Nieraz słyszę to oczekiwanie podczas rozmowy: „Panie Wojtku, to może ten lean/agile/TOC/itp. by to załatwił?”

„Nie.” I zdziwienie.

Są różne metody. Bardziej i mniej skuteczne. Ale większość zakłada, że musisz je systematycznie i konsekwentnie stosować. Zrobić 1 krok… i iść za ciosem. Nie ma 1 prostej odpowiedzi. Jak słońce świeci za oknem to nie oznacza, że na dworzu musi być ciepło.

Skąd cytat? W PRLu krążył dowcip o Polaku, którego Syrenka została kompletnie zniszczona w wypadku z Amerykaninem jadącym swoim krążownikiem szos. Polak lamentujący, że stracił oszczędności całego życia usłyszał takie pytanie.

Czy naprawdę potrzeba „drogiego auta”  w Twojej firmie? 😊

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.